Wstęp
Od 19-tego wieku uczeni w Starym Testamencie wyrażali ogólną opinię, że genealogie w Księdze Genesis 5 i 11 zawierają pokoleniowe i chronologiczne luki i dlatego nie mogą być używane, jak zrobił to James Ussher, dla celów ustalania chronologii. Większość tych uczonych wierzy, że genealogie doświadczyły nieciągłości w czasie, co oznacza, że imiona są często pomijane, dodawane lub ulegają zmianie w ich formie. [Twierdzą oni, że ponieważ ziemia jest starsza niż to się Ussherowi wydawało, to podczas przekazywania ich z pokolenia na pokolenie, pewne...] imiona musiały zostać pominięte w rodowodach potomków w Genesis 5 i 11. Tak więc wg ich opinii, te genealogie nie są sprzeczne z ogólnie przyjętymi datami sugerującymi znaczący wiek ziemi i rodzaju ludzkiego.
? jeżeli nie istnieją przekonywające dowody [dotyczące istnienia luk w genealogiach], to pozycja sugerująca młody wiek ziemi będzie wzmocniona i kreacjoniści młodej ziemi mogą w uzasadniony sposób domagać się, by uczeni Starego Testamentu ponownie rozważyli wartość Genesis 5 i 11 dla celów ustalenia chronologii [dziejów ludzkości].
Ten nowy pogląd jednak jest kłopotliwy dla niektórych naukowców, głównie dla kreacjonistów młodej ziemi, którzy obstają przy tym, że Genesis 5 i 11 jasno prezentują ciągłą i nie zawierającą luk genealogię oraz chronologię od Adama do Abrahama. Teksty te, twierdzą oni, są sformułowane w zwrotach wykluczających istnienie pominięć i luk. Wg ich opinii sugerowanie pominięć i luk jest pogwałceniem naturalnego odczytywania tych fragmentów, czy też uznania ich za te, które zawierają błędy. Jeżeli przekonywające dowody jasno to wykażą, że we wczesnych genealogiach Genesis występują nieciągłości, to podważy to stanowisko zwolenników młodej ziemi. Z drugiej jednak strony, jeżeli owe dowody nie istnieją, pozycja młodej ziemi będzie wzmocniona i kreacjoniści młodej ziemi mają prawo wzywać uczonych St. Testamentu, by ponownie rozważyli wartość Genesis 5 i 11. Z uwagi na ciągłą debatę i wielodziedzinową naturę dowodów, potrzebne jest nowe spojrzenie na problem istnienia bądź nie nieciągłości w Genesis 5 i 11. Nowe spojrzenie przedstawione w tej pracy zostało zaprezentowane w taki sposób by dać odpowiedź na następujące pytanie: Czy podczas przekazywania genealogii z Genesis 5 i 11, pojawiły się w nich nieciągłości dla celów streszczenia, symetrii czy z innych powodów? Słowo ?nieciągłość?, którym posługujemy się w tej pracy, odnosi się do praktyki pomijania imion lub ich dodawania do genealogii oraz do praktyki zmieniania ich pisowni. Kiedy dokonano by pominięć, rezultatem nieciągłości byłoby ścieśnianie; w ten sposób otrzymujalibyśmy skróconą listę rodowodu potomków. W innych przypadkach pominięcia skutkują symetrią; oznacza to równą liczbę imion w każdej sekcji pogrupowanej genealogii. Terminy ?chronologiczna genealogia? i ?achronologiczna genealogia? używane są by opisać rodzaj genealogii.
Pogląd z punktu widzenia achronologicznej genealogii.
Pewna liczba współczesnych teologów uważa, że genealogia Genesis 5 nie jest dokładnym historycznym zapisem, ale pochodzi ze starożytnej Mezopotamskiej listy legendarnych bohaterów (mowa tu zarówno o listach rodowodów królów, mędrców, bohaterów, albo o listach przodków plemiennych), która w trakcie długiego procesu przekazywania z jednego pokolenia na następne doświadczyła tak dużej nieciągłości (fluktuacji zawartości), że większość lub całość jej historycznej wartości dla ustalenia chronologii dziejów, jeżeli takową kiedykolwiek posiadała ? uległa zatraceniu. Wyrażają też oni podobne poglądy dotyczące genealogii Genesis 11. Dla tych naukowców, wczesne genealogie Genesis, jeżeli kiedykolwiek były genealogiami, są niekompletne; oznacza to, że zawierają pokoleniowe pominięcia i luki.Claus Westermann dowodzi, że dziesięć imion umieszczonych w Genesis 5 wywodziło się z ustnej, starożytnej, plemiennej tradycji odnoszącej się do pradawnych przodków. Tradycja ta w początkach swojej historii była podzielona na różne segmenty, a segmenty te były przekazywane niezależnie. Westermann umiejscawia jeden segment lub część tego segmentu pokoleń w Genesis 4:25-26 (Adam, Set, Enosz, Kenan, Mahalalel, Jered, Henoch, Metuszelach, Lamech, Noe), a inny w Genesis 4:17-18 ( Adam, Kain, Henoch, Irad, Mechujael, Metuszael, Lamech), jak to było w praktyce tradycji Jahwistycznej (J). Twierdzi on również, że te dwa segmenty były użyte przez autora tradycji kapłańskiej (P) z Genesis 5, więc imiona w Genesis 4 i 5 były pierwotnie takie same. Uważa on ponadto, że nieciągłość występująca podczas przekazywania segmentów wyjaśnia różnice między Genesis 4 i 5 w kwestii pisowni imion, (Kain/Kenan, Irad/Jared, Mechujael/Metuszelach) i kolejności imion (Kain, Henoch, Irad, Mechujael/Henoch, Metuszael, Lamech). Westermann dowodzi również, że tradycja kapłańska (P) skompresowała do dziesięciu dostępną listę imion, ponieważ liczba ta była ?typową i normalną dla genealogii? na starożytnym Bliskim Wschodzie.Żydowski teolog Nahum M. Sarna, również widzi owe dziesięć imion w Genesis 5 jako rezultat kompresji. Wskazuje na kilka innych dziesięcioimiennych list rodowodów (lista Berossusa królów żyjących przed potopem, genealogia Dawida poczynając od Pereza w Rut 4:18-22 i w 1Krn 2:5, 9-15 jak i genealogia Abrahama od Seta w Genesis 11:10-26) w starożytnych zapisach by pokazać, że dziesięciopokoleniowa genealogia w świecie biblijnym była tworem sztucznym ale i powszechnie stosowanym. Bazując na tym twierdzi on, że: ?wniosek jest jednoznaczny: mamy tutaj (w Genesis 5) celową, symetryczną schematyzację historii.Gerhard von Rag mówi, że dwie genealogie w Genesis 4 i 5 ?w oczywisty sposób pochodzą od jednego i tego samego rodowodu ? ?. Podobieństwo imion traktuje on za dowód. Różną kolejność imion oraz inną ich pisownię przypisuje on zaistnieniu nieciągłości. Uważa on, że rodowód, od którego pochodzą biblijne genealogie odziedziczyliśmy po Babilońskiej tradycji dziesięciu mitycznych, przedpotopowych królów, natomiast Hebrajska wersja uszeregowała ich (10 mężczyzn) jako patriarchów. Zatem kiedy von Rad zwraca uwagę na ?wysiłki rozdziału 5 by uporządkować wiek mężczyzn i świata?, nie ma on na myśli faktu, że tekst pokazuje ich faktyczny wiek. Mityczne pochodzenie i płynne przekazywanie tekstu sprzeciwia się każdej takiej dosłownej interpretacji. Po prostu ma on na myśli fakt, że autor Genesis dostarcza sfabrykowanego, liniowego poglądu na historię, w celu podważenia cyklicznego postrzegania historii świata, którego było propagowane przez wiele starożytnych pogańskich religii. E. A. Speiser widzi podobieństwo między listą imion w Genesis 4 i 5, a więc przypuszcza, że te dwie listy pochodziły ze wspólnego Mezopotamskiego źródła. Wskazuje na Sumeryjską tradycję dziesięciu przedpotopowych królów jako prawdopodobne źródło i sugeruje, że rodowód ten został ?zmodyfikowany? podczas przekazywania do takiego stopnia, że początkowe imiona zostały całkowicie zastąpione nowymi.John C. Gibson widzi wspólne źródło genealogii Genesis 4 i 5. Sugeruje on, że liczba imion w Genesis 5 prawdopodobnie odzwierciedla liczbę przedpotopowych królów w tradycji Sumeryjskiej. Odnośnie imion w Genesis 4 i 5 Gibson wskazuje, że:Starożytni bohaterowie hebrajskich legend są zebrani razem i przedstawieni w powiązaniu ze sobą, a krótkie notatki są dodane by zidentyfikować pełniejsze opowieści. Hebrajski rodowód prawdopodobnie służył jako wsparcie pamięci Izraelskiej tradycji ustnej. W ten sposób powstał hebrajski cykl epicki, który ?odzwierciedlał poglądy wczesnych Żydów na początek świata i powstanie cywilizacji?.
Wg Gibsona mężczyźni w Genesis 5 prawdopodobnie nie byli za sobą bezpośrednio spokrewnieni. Ich imiona zostały jedynie dodane do rodowodu przekazywanego ustnie, w miarę jak rozwijał się hebrajski cykl epicki.
Jack Sasson również zakłada wspólne źródło kryjące się za genealogią Kainitów z Genesis 4 i genealogią Setytów z Genesis 5. Sasson utrzymuje dalej, że Żydzi często przesuwali umiejscowienie ważnej osoby na piątą lub siódmą pozycję w genealogii w celu podkreślenia jej znaczenia. Np. pokazuje, że w genealogii Księgo Rodzaju Henoch jest siódmym pokoleniem po Adamie, Heber jest siódmy po Heonchu a Abraham jest siódmy od Hebera. Dla Sassona takie przykłady dostarczają dowodów na zaistnienie nieciągłości i dlatego wyklucza możliwość wyprowadzenia z Genesis 5 i 11 dokładnej chronologii.
Robert Davidson pisze, że dziesięcioimienny rodowód w Genesis 5 jest reminiscencją rodowodu Mezopotamskich królów, a zatem wynika z tego, że wcześniejsza lista zależna jest od tej wymienionej później w kwestii wymienionych imion i dziesięcioimiennego formatu. Dalej zauważa on, że w Babilońskiej tradycji król Sippar, Emmeduranna, był siódmym królem, tak jak Henoch, którego imię nie uległo modyfikacji od początku, był również siódmy od Adama. Siódemka uważana była za liczbę świętą. Shamash wykazywał szczególne zamiłowanie do Emmeduranna i pobłogosławił go wyjawiając mu sekrety nieba i ziemi tak jak żydowskie bóstwo miało szczególną miłość dla Henocha i pobłogosławiło go zabraniem go do nieba. Henoch prawdopodobnie odszedł z ziemi po roku 365, roku, który mógł być powiązany z bogiem słońca. Argumenty Davidsona są jasne. Po pierwsze, historia Henocha czerpie inspirację z historii Emmeduranna. Po drugie, siódma pozycja w starożytnej genealogii była zarezerwowana dla wybitnych postaci, co często wiązało się z przesunięciem jej faktycznej pozycji lub wręcz wstawieniem osoby spoza danej genealogii, na pozycję siódmą. Tak więc nieciągłość odegrała główną rolę w tworzeniu Genesis 5. Pominięcia zostały zastosowane by uzyskać standardową formę dziesięciu postaci jak również zostały przesunięte pewne imiona z powodów teologicznych.
Inna grupa dzisiejszych teologów (składająca się głównie z Ewangelicznych chrześcijan) twierdzi, że genealogie Genesis 5 i 11 są dokładnymi historycznymi zapisami, ale pewna liczba imion została pominięta na liście. Dlatego nie zgadzają się ze wspomnianymi powyżej teologami w kwestii historyczności Genesis 5 i 11, ale zgadzają się z nimi w kwestii obecności luk w genealogiach będących wynikiem nieciągłości.
?.. Archer utrzymuje, że ludzkość nie może mieć około 200,000 lat ponieważ, jak proponują niektórzy ewangeliczni chrześcijanie, taki wiek oznaczałby, że ogromna grupa przodków Adama została usunięta z genealogii Genesis.
Gleason Archer sądzi, że fakt, iż zarówno Genesis 5 i 11 zapisują dokładnie dziesięć pokoleń, wskazuje, że pewne imiona zostały pominięte tak, by rodowód ten pasował do z góry ustalonego, symetrycznego planu. Wskazuje on na Ewangelię Mateusza 1 jako przykład innej genealogii, w której niektóre imiona pominięte są ze względu na symetrię, prawdopodobnie jako sposób ułatwiający zapamiętywanie. Przyznając istnienie pominięć w genealogiach Genesis, Archer obstaje przy tym, że musiało być mniej imion pominiętych niż tych, które znalazły się na liście. Na poparcie swojej tezy zauważa on, że inne, długie listy rodowodowe w Biblii nigdy nie pominęły więcej imion niż same zawierały. Ewangelia Mateusza, dla przykładu, wymienia przynajmniej ośmiu przodków Jezusa na każdego pominiętego. Z tych samych powodów Archer twierdzi, że ludzkość nie może liczyć sobie około 200,000 lat, jak sugerują niektórzy Ewangeliczni chrześcijanie, ponieważ taki wiek oznaczałby, że niedozaakceptowania duża grupa przodków Adama musiała zostać usunięta z genealogii Genesis.
K. A. Kitchen podaje trzy powody by poddać w wątpliwość fakt, że Genesis 5 i 11 przedstawiają ciągłe listy potomków. Po pierwsze, pewne archeologiczne dowody umiejscawiają piśmienną cywilizację w Egipcie około 3000 BC i nieco wcześniej w Mezopotamii. Są to daty, które stoją w konflikcie z ?ciągłym? czytaniem Genesis 5 i 11. Po drugie, słowo ?zrodził? bardziej może odnosić się do potomka niż do syna. I, po trzecie, symetria dziesięciu imion z obu list dowodzi ich schematyzacji.
Gordon Wenham odrzuca zależność genealogii Setów zarówno od genealogii Kainitów jak i od Sumeryjskiego rodowodu królów, jednak jest on zwolennikiem idei pokoleniowych i historycznych luk w Genesis 5. Aczkolwiek podkreśla z naciskiem, że ? ? język Hebrajski nie daje żadnych wskazówek na to, że istniały duże luki między ojcami i synami w tych genealogiach,? ?archeologiczne odkrycia? i ?historyczne problemy? zmuszają go do ich akceptacji, tak więc umiejscawia on Adama w ?bardzo odległych czasach?.
Derek Kidner sugeruje, że imiona w Genesis 5 i 11 są raczej historycznymi postaciami wyselekcjonowanymi jako ?kamienie milowe? historii niż ciągłe linie rodowodów. Znajduje on przykłady takiej praktyki w Ew. Mateusza 1 i w genealogicznych zapisach współczesnych plemion Arabskich. Fakt, że autor Genesis 5 i 11 nie sumuje podanych przez siebie dat ani nie sprawia wrażenia, że życiorysy patriarchów w dużym stopniu zachodziły na siebie, prowadzi Kidnera do powątpiewania, że genealogie mogłyby być ciągłe. Archeologiczne dowody, których nie wymienia, a które ?dowodzą? że cywilizacja sięga przynajmniej 7000 BC zwielokrotniają jego wątpliwości.
John J. Davis sądzi, że liczba różnic w genealogiach Genesis 5 i 11 znacznie przewyższa ilość podobieństw, tak więc imiona w Genesis 5 muszą dotyczyć realnych ludzi a nie postaci utworzonych na bazie imion z Genesis 4. Z kilku powodów wierzy on, że Genesis 5 i 11 wspominają jedynie kluczowe przedpotopowe postaci a nie każde pokolenie. Po pierwsze, nie pojawia się żadne liczbowe zsumowanie dat pod koniec każdego rodowodu. Po drugie, Pismo nigdzie nie sumuje lat każdego rodowodu. Po trzecie, znajdują się tam liczby nie mające związku z chronologią. Po czwarte, Ew. Łk. 3:36 wymienia człowieka o imieniu Kainama jako syna Arpachszada, podczas gdy Genesis go 1 pomija. Po piąte, czytając literalnie tekst Genesis 11 Shem żyłby dłużej niż Abraham. Po szóste, archeologiczne kalkulacje oparte na stratygrafii, typologii wyrobów garncarskich oraz odczytach opartych na węglu 14 pokazują, że popotopowe ludzkie kultury pojawiły się około 12,000 BC umiejscawiając potop około 18,000 BC. Po siódme, rodowody noszą znamiona układu schematycznego. Tak więc Davis podejrzewa istnienie ?znaczących? luk w Genesis 5 i 11, ale sugeruje, że luki te nie mogą być na tyle duże by pomieścić ?przesadne oszacowanie? wieku ziemi i ludzkości proponowane przez ewolucjonistycznych geologów.
Victor P. Hamilton dowodzi, że imiona potomków Kaina różnią się tak bardzo od tych pochodzących od Seta zarówno w kwestii ich kolejności jak i w ich pisowni, że te pierwsze nie mają nic wspólnego z konstrukcją tych drugich; co oznacza, że pochodzą z osobnych źródeł. Również linia Setów nie ma powiązań z żadnym Sumeryjskim rodowodem przedpotopowych królów ponieważ te teksty różnią się formami literackimi. Linia Seta tworzy genealogię, podczas gdy linia Sumeryjska stanowi spis królów. Hamilton nie widzi więc powodu by wątpić, że Genesis 5 i 11 wspominają prawdziwe historyczne postaci, które pochodziły od Seta a później od Sema. Aczkolwiek ma on wątpliwości co do tego, czy Genesis 5 i 11 zawierają komplet pokoleń. Wyrażając myśli wielu ewangelicznych uczonych pisze on:
[Ostatnie badania] pokazują, że te wczesne genealogie w Genesis wywodzą się od archetypów wśród Zachodnich plemion Semickich, ze starego okresu babilońskiego, gdzie często występowały dziesięciopokoleniowe listy rodowodów. Zastosowanie tej obserwacji do Genesis 5 prowadzi nas do przekonania, że imiona w Genesis 5 nie muszą być rozumiane w sposób ciągły. Nie możemy więc dodawać długości życia poszczególnych przodków dla wyliczenia całkowitego wieku dziejów ludzkości. To co tutaj mamy w zamian, to symetryczne genealogie: dziesięć pokoleń przed potopem (Genesis 5) i dziesięć pokoleń po potopie (Genesis 11). Więc kiedy Genesis 5 mówi, że ?X był ojcem Y?, może to oznaczać, że ?X był ojcem linii, która zakończyła się Y?.
Kenneth A. Mathews widzi ludzi w Genesis 5 i 11 jako historycznych potomków Seta i Sema, wg wymienionej kolejności, ale jednocześnie uważa, że nieciągłość pojawiła się podczas przekazywania tekstu, czego wynikiem były dwie skompresowane i symetryczne genealogie. Matthews zauważa, że tradycyjnie genealogie te rozumiane były jako te, które zawierają każde pokolenie od Adama do Abrahama i że ?nie ma w tym rozdziale nic co bezpośrednio wskazywałoby inaczej.? Nie może on jednak przyjąć, że nie ma tam żadnych pominięć ponieważ ?zostawiłoby to nam bardzo krótki okres czasu, w którym musielibyśmy zmieścić wszystko to co wiemy o ludzkiej historii.? Siódme miejsce Enocha w Genesis 5 i 11, co ma swoją analogię w umiejscowieniu Boaza w genealogii Dawida jak czytamy w Rut 4 ? również pokazuje Mathewsowi, że Genesis 5 i 11 zostały poddane schematyzacji, ponieważ liczba siedem symbolizuje szczególne Boże błogosławieństwo. Chociaż Mathews w pełni akceptuje ideę luk w genealogiach Genesis, podkreśla jednak, że wspomniane luki nie mogą być aż tak duże, by mogły pomieścić znaczny wiek, o jakim mówią ewolucyjni paleontolodzy, ponieważ tak duże luki przeciwstawiają się biblijnej konwencji wymieniania większej liczby pokoleń niż tych, które pominięto. Tak więc, wg Mathews?a, rodzaj ludzki jest jedynie kilka tysięcy starszy niż to postulował Ussher.
Ronald F. Youngblood oferuje inny sposób wyjaśnienia jak nieciągłości mogły pojawić się w Genesis 5. Sugeruje on, że tamtejsze imiona mogą być imionami znaczących przedpotopowych dynastii a nie pojedynczych osób. Przypuszczalnie inne, mniej ważne dynastie zostały pominięte. Zgodnie z tą interpretacją liczby mają coś wspólnego z długością panowania władców. Youngblood nie mówi, do którego zestawu liczb się odnosi, nie mówi też co mogłyby oznaczać inne zestawy liczb. Wyciąga jedynie wniosek, że taka interpretacja sugeruje duże luki w zapisie Genesis 5.
Podsumowując, najczęściej wymienianymi argumentami dotyczącymi luk w genealogiach Genesis 5 i 11, będących wynikiem nieciągłości są: (1) Genealogie w Genesis 4 i 5 są tak podobne, że musiały wywodzić się ze wspólnego źródła. (2) Symetryczna dziesięciopokoleniowa forma genealogii Genesis 5 i 11 z podkreśleniem wagi siódmego miejsca wykazuje schematyzację w duchu tradycji starożytnych rodowodów Mezopotamskich królów, mędrców i przodków. (3) Gdyby odczytywać tekst jako nie posiadający luk w rodowodach to okresy życia patriarchów za bardzo by się na siebie zachodziły. (4) Często powtarzany schemat ?X ojcem Y? powinien być interpretowany jako oznaczający, że X jest ojcem linii prowadzącej do Y.? (5) Rodzaj ludzki ma swój początek o wiele wcześniej niż pozwala na to odczytanie tekstu Genesis 5 i 11 bez uwzględnienia luk wynikających z pozabiblijnych dowodów.
Pogląd z punktu widzenia chronologicznej genealogii.
Niektórzy współcześni teologowie wierzą nie tylko, że Genesis 5 i 11 zawierają imiona autentycznych historycznych postaci ale, że te imiona formułują ciągłą (bez pokoleniowych pominięć) linearną genealogię od Adama do Abrahama. Podczas gdy są oni gotowi uznać, że nieciągłości dość powszechnie pojawiały się w starożytnych genealogiach, to jednak przekonują oni, że pojawianie się nieciągłości w niektórych genealogiach nie dowodzi ich występowania we wszystkich rodowodach. Postrzegają genealogie Genesis 5 i 11 jako dwa z wielu wyjątków od reguły występowania nieciągłości.
Swoją analizę wczesnych biblijnych genealogii Samuel Kulling rozpoczyna od przyznania, że wiele biblijnych genealogii, takich jak te w Ezdrasza 7 i Mateusza 1, zawierają luki. W jego opinii jednak biblijne genealogie pojawiają się w więcej niż jednym gatunku literackim. Celem jednego typu genealogii (na przykład Ezdrasza 7) jest przede wszystkim ustanowienie czyichś praw do pewnego urzędu, pozycji, czy dziedzictwa i nie ma potrzeby umiejscawiania tam każdego pokolenia. Inny typ genealogii może zawierać wystarczającą ilość szczegółów, głównie dat, by wskazywało to, że jego intencją jest ustalenie chronologii, chociaż mogły istnieć również inne powody ich sporządzenia. Kulling znajduje wiele przykładów tego rodzaju genealogii w pierwszej i drugiej Księdze Królewskiej oraz w pierwszej i drugiej Księdze Kronik gdzie w krótkich rozdziałach mówi się o jakimś królu Izraela lub Judy, iż sprawował rządy przez pewien okres czasu zanim jego syn objął po nim tron (lub był to uzurpator). Gdy zgrupujemy razem te rozdziały uformują one chronologię dwudziestu pokoleń zarówno dla Izraela i Judy. Są one również często używane przez teologów do ustalania dat istotnych wydarzeń. Fragmenty z Genesis podające wiek Abrahama przy narodzinach Izaaka i wiek Izaaka przy narodzinach Jakuba dostarczają przykładów takich właśnie gatunków literackich. Te patriarchalne fragmenty są również powszechnie używane dla celów ustalania chronologii.
Następnie Kulling zadaje pytanie: któremu gatunkowi literackiemu powinny być przypisane genealogie Genesis 5 i 11? Odpowiada, że z pewnością te liczne liczbowe odniesienia, szczególnie wiek ojców w momencie prokreacji potomstwa, umiejscawiają te genealogie w drugiej kategorii; co oznacza kategorię genealogii chronologicznych. Więc powinny być one interpretowane jako te, które nie posiadają pominięć, przynajmniej tak to wygląda w świetle biblijnych dowodów.
Brevar S. Childs również widzi gatunek literacki jako istotny czynnik w zrozumieniu natury genealogii Genesis. Znajduje on tam dwa rodzaje genealogii: pionową (linearną) i poziomą (rozczłonkowaną). Analizuje naturę i funkcję tych dwóch w kontekście dziesięciu (toledoth) pokoleń które, wg niego, tworzą całą księgę i ujednolicają ją jako ciągłą historię (przeciwnie do Westrman?a). W tej historii zadaniem poziomej genealogii, takiej jak ta zajmująca się trzema synami Noego, potomstwem Ismaela czy potomkami Ezawa (odpowiednio ? Genesis 10, 25, 36) jest pokazanie rozprzestrzenienia się ludzkości w ogólności, poza wybrana linią. Z drugiej jednak strony, pionowe genealogie (zasadniczo Genesis 5 i 11) zajmują się wybraną linią błogosławieństwa i służą celowi ?tropienia nieprzerwanej linii potomków od Adama do Jakuba i równocześnie dostarczają ram, w których zawrą się narracyjne tradycje patriarchów?. Childs nie mówi czy wierzy, że liczby zawarte w tych pionowych genealogiach są dokładne i dlatego odpowiednie dla konstruowania chronologii przed Abrahamem, ale zacytowane jego słowa pokazują, że wierzy on, iż zamiarem autora Genesis było utworzenie ciągłej, nie zawierającej luk genealogii, i że nie ma żadnej podstawy, w tekście biblijnym, by interpretować to inaczej.
Innym teologiem, który podkreśla wagę rozróżnienia gatunków literackich w procesie interpretacji zapisów genealogicznego jest Dawid T. Rosevear. Tak jak Kulling, Rosevear zarysowuje dwa główne typy linearnych genealogii w Biblii. Po pierwsze, istnieją niekompletne genealogie, które pomijają pewne pokolenia, a które zostały wspomniane przez starożytnych pisarzy, gdy uwzględnienie każdego pokolenia nie było dla ich przedsięwzięcia konieczne. Z drugiej jednak strony, istnieją kompletne genealogie, które nie opuszczają żadnych pokoleń, i które są czasami używane przez biblijnych autorów by ustalić m. in. chronologiczne ramy dla ich narracji. Według Roseveara, rodowody Setytów i Semitów posiadają oznaki tego drugiego typu, szczególnie można to zauważyć w konsekwentnym zapisie liczby lat między narodzinami każdego pokolenia. I ponownie Rosevear, tak jak Kullig, zwraca się do ksiąg, które opisują dzieje królów Izraela i Judy, by dostarczyć innych przykładów tego literackiego gatunku zapisów genealogii.
James Jordan zgadza się z Kulligiem, Childsem i Rosevearem w kwestii ważności identyfikacji gatunku literackiego w procesie określania czy nieciągłość pojawiała się w genealogii, czy też nie, w swej argumentacji posuwa się on jednak dalej. Zakłada, że prawdopodobnie istnieje wiele genealogicznych form, nie jedynie dwie. Np. wyróżnia ciągłe i nieciągłe genealogie, chronologiczne i achronologiczne, lub też te, które pomijają jedynie kilka pokoleń i inne, pomijające prawie każde pokolenie, genealogie, które nie są niczym innym jak jedynie listą imion oraz genealogie zawierające wzmianki historyczne i biograficzne, genealogie dwupokoleniowe i dwudziestopokoleniowe, genealogie linearne i segmentaryczne, itd. Każda z nich posiada swoje własne charakterystyczne cechy i funkcje. Jordan wnioskuje, że wobec tak ogromnego wachlarza form dostępnych autorowi Genesis, nieprawdopodobnym jest uznać, że wybrał formę Genesis 5 i 11 z jej dokładnym wymienianiem liczby lat między każdym pokoleniem, jeśli by nie wierzył, iż jego lista imion była kompletną i pozbawioną pokoleniowych luk. Następnie Jordan dowodzi, że prosty fakt, iż szczegółowa chronologiczna informacja jest zawarta w Genesis 5 i 11 pokazuje, że te teksty należą do gatunku literackiego całkowicie wykluczającego ideę nieciągłości. Wg niego, stwierdzenie, że teksty te zawierają luki jest całkowitym zignorowaniem gatunku literackiego w jakim były one zapisane.
Większość teologów odrzucających zasadę nieciągłości z Genesis 5 i 11 zdaje sobie sprawę, że ich ?argument dotyczący gatunków literackich?, jakkolwiek rozsądnie może brzmieć, będzie wiarygodny tylko wtedy jeśli będą oni w stanie zaoferować alternatywne wyjaśnienie istniejących dowodów na nieciągłość. W jaki sposób dadzą oni radę odpowiedzieć na te sześć głównych argumentów przemawiających za istnieniem nieciągłości w genealogiach?
Pierwszy argument stwierdza, że imiona i ich kolejność w genealogiach Genesis 4 i 5 są tak podobne, że musiały pochodzić ze wspólnego źródła, które doświadczyło nieciągłości podczas przekazu, czego wynikiem były dwa podobne rodowody. Teolodzy przeciwni temu argumentowi odpowiadają, że te dwie listy są naprawdę całkiem różne i że jakiekolwiek podobieństwa prawdopodobnie były albo wynikiem tendencji rozbudowanych rodzin, by posługiwać się wielokrotnie tymi samymi imionami, albo zmieszaniem dwóch oddzielnych genealogii.
Wenham wskazuje, że podczas gdy genealogia Kainitów obejmuje siedem pokoleń, to tylko sześć imion wykazuje jakiekolwiek podobieństwo do imion z rodowodu Setytów. Z tych sześciu cztery wymagają zmiany lub dodania przynajmniej jednej spółgłoski by były identyczne z tamtymi. Jedynie dwa identyczne imiona, Henoch i Lamech, są rozróżnione przez dodatkowe biograficzne wzmianki. Lamech z Genesis 4 morduje młodego człowieka i tym się chwali, podczas gdy Lamech z Genesis 5 przyznaje się do Boga nadając szczególne imię swojemu synowi. Bardzo niewiele jest napisane w związku z pierwszym Henochem, ale drugi, chodził z Bogiem przez przynajmniej trzysta lat zanim w wyjątkowy sposób został zabrany przez Boga. Nieciągłości nie mogą wyjaśnić tak dużej różnicy w charakterystyce. Więc dwaj Henochowie i Lamechowie są różnymi ludźmi i nie ma między nimi żadnych podobieństw. Następnie Wenham pokazuje różne style tych dwóch rozdziałów, co wg niego sugeruje różne źródła.
Mathews zgadza się z Wenhamem, ale przedstawia dodatkowe różnice w genealogiach, które wg niego nie mogą być przypisane nieciągłościom. Autor narracji z Genesis 4 wydaje się nie być świadom potopu, w przeciwieństwie do autora Genesis 5. Genesis 4 posiada segmentaryczną genealogię po Lamechu i wspomina jego córkę Naamę, w przeciwieństwie do Genesis 5. Genesis 5 powiela logiczną formułę w podawaniu wieku patriarchów w momencie prokreacji i śmierci, ale język Genesis 4 wykazuje się mniej sformalizowaną formą i zupełnie nie podaje wieku. Genealogia Seta jest ściśle związana ze stworzeniem, ale genealogia Kaina jest umiejscowiona w kontekście wygnania z raju i z rodziny. Tak więc Mathews dochodzi do wniosku, że te dwa rozdziały pochodzą z różnych źródeł.
Hamilton wyjaśnia podobieństwo imion sugerując, że w starożytności było rzeczą powszechną by dwie osoby posiadały to samo lub podobne imię, szczególnie wśród dalszych krewnych danej rodziny. Przez wszystkie wieki rodzice nadawali imiona dzieciom po ich wujkach, kuzynach, etc. Prawdopodobnie Kainici i Setyci robili podobnie. Wydaje się, że Hamilton przyznaje ważność teorii Wilsona, która głosiła, że w przypadku starożytnych genealogii dobór formy literackiej był zależny od funkcji jaką miały one pełnić; oznacza to, że genealogie były często zmieniane by lepiej pełnić swoją funkcję jako społeczne lub polityczne narzędzia. Hamilton również zgadza się z Wilsonem, iż rolą Genesis 4 jest pokazanie rozprzestrzenienia się grzechu podczas gdy Genesis 5 kładzie nacisk na propagowanie w rasie ludzkiej obrazu i podobieństwa Boga. Hamilton wnosi zastrzeżenie, że Wilsonowi nie udaje się pokazać jak zmiana liczby pokoleń, zmiana imion, i zmiana kolejności imion w każdej z tych genealogii lepiej by służyły tym celom. Z powodu braku takich informacji Hamilton nie widzi żadnego powodu by zakładać istnienie wspólnego źródła nieciągłości.
Wśród wielu prac, które wnioskują, że Genesis 4 i 5 pochodziły z różnych źródeł, praca Davida T. Bryana jest najbardziej wyczerpującą. Bryan przyznaje uderzające podobieństwo pomiędzy tymi dwoma tekstami. Zauważa on, że większość uczonych wyjaśnia to podobieństwo wskazując na istnienie jednego pierwowzoru (vorlage) jako podstawy obu tekstów. Uważają oni, że podstawą mógł być tu rodowód sumeryjskich królów, lub rodowód ważnych przodków. Kilku naukowców tłumaczy to podobieństwo w inny sposób. W ostatnim stuleciu Green twierdził, że te genealogie prawdopodobnie doświadczyły częściowego połączenia lub asymilacji w czasie, gdy zostały przetłumaczone na hebrajski. Ostatnio, zauważa Bryan, J.J. Finkelstein i William W. Hallo przedłożyli podobną teorię. Wskazując na sumeryjską listę królów i inną, podobnie brzmiącą listę przedpotopowych mędrców (apkallu), jako przypadki, w których dwa odległe, ale blisko ze sobą związane rodowody stopniowo, z czasem upodabniały się do siebie. Sugerują oni, że to samo przydarzyło się genealogiom Kainitów i Setytów.
Bryan wierzy, że jedno jest jasne. Skoro podobieństwo jest zbyt znaczne by było przypadkowe, mamy tu do czynienia z nieciągłością. Nieciągłość ta albo spowodowała, że jeden rodowód rozwinął się w dwa, albo z dwóch rodowodów powstał jeden. Bryan optuje za tą drugą wersją. Zauważa on, że w znanych przypadkach połączenia dwóch list, zazwyczaj więcej jest w nich różnic niż podobieństw. W przypadkach gdzie jeden rodowód rozwinął się w dwa, dwa nowe rodowody mają zazwyczaj więcej podobieństw niż różnic. Można sobie wyobrazić, że wystarczy zebrać podobieństwa i różnice i spodziewać się, że dłuższa lista wykaże oryginalną postać rodowodu. Jednak Brayan utrzymuje, że ta metoda nie zadziała, ponieważ pewne cechy genealogii są bardziej podatne na nieciągłości niż inne. Na przykład jest znacznie bardziej prawdopodobne, że pisownia imion poszczególnych osób ulegnie zmianie niż np. biograficzny komentarz na temat tej samej osoby. Tak więc niektóre różnice, jak zniekształcenie imienia, ma mniejsze znaczenie niż inne cechy, jak np. zmiana charakterystyki osoby. W ocenianiu oryginalnej formy genealogii trzeba uwzględnić wagę każdego podobieństwa czy różnicy.
Bazując na tej zasadzie Bryan znajduje dwa główne podobieństwa: podobieństwo między niektórymi imionami i podobieństwo kolejności imion, z czego oba są podatne na powstawanie w nich nieciągłości i dlatego posiadają mniejszą wagę. Znajduje on również dziesięć różnic. Pięć z nich wykazuje skłonność do zmian i posiada niewielką wagę [(1) nawiązanie do potopu w Genesis 5, którego brak jest w Genesis 4; (2) Genesis 5 zapisuje dziesięć pokoleń, podczas gdy Genesis 4 jedynie siedem lub osiem ? jeśli uwzględnimy Adama; (3) segmentacja występująca po Lamechu w Genesis 4 wydaje się być częścią oryginalnego rodowodu, ale segmentacja po Noem, w Genesis 5, wydaje się być dodana do rodowodu; (4) sformułowania mówiące o ?zrodzeniu? są różne; (5) są też różne funkcje tych genealogii] .
Pozostałe pięć różnic prawdopodobnie nie podlega nieciągłości. Jedna, to w Genesis 4 ? istniejący brak wzmianki o Noem. Bryan sugeruje, że nawet jedna zmiana w funkcji czy celu genealogii nie prowadziłaby do pominięcia tak ważnej postaci. Druga: w Genesis 4 mamy po Lamechu włączenie podzielonego pokolenia, składającego się z trzech mężczyzn i jednej kobiety, co nie zostało odnotowane w Genesis 5. Trzecia, niepodatna na powstawanie nieciągłości różnica, to położony w Genesis 4. nacisk na początki pewnych aspektów kształtowania się kultury, czego również nie ma w Genesis 5. Czwarta różnica to liczbowe dane podane w Genesis 5, nie odnotowane w Genesis 4. Bryan komentuje, że:
...niełatwo tłumaczy się to nieciągłością, ponieważ nawet w sumeryjskim rodowodzie królów różne historie siedmiu do dziesięciu królów zawierają liczby. Liczby są obecne nawet w tekstach, które są fragmentaryczne.
Ostatnią wymienioną przez Bryana różnicą, nie podlegającą nieciągłości jest różnica w biograficznych informacjach dotyczących dwóch Henochów i dwóch Lamechów. Kainicki Enoch jest powiązany z budową miasta, a Setycki Henoch chodzi z Bogiem. Lamech z linii Kaina popełnia morderstwo i chełpi się tym, natomiast jego odpowiednik jest ojcem sprawiedliwego Noego i prorokuje. Jako że uważa on te pięć różnic za niepodlegających powstawaniu nieciągłości, Bryan przywiązuje do nich ogromną rolę i przesądzającą ważność. Wnioskuje on, że te dwa teksty są tak różne, że musiały pochodzić z oddzielnych źródeł, które z czasem się zasymilowały. Tak więc wierzy on, że nieciągłości pojawiły się w obrębie pisowni imion, ale nie koniecznie te, które polegały na pomijaniu imion.
Jak teolodzy, którzy odrzucają fakt, że nieciągłości zmieniły genealogie Genesis 5 i 11 odpowiadają na drugi, główny argument za występowaniem nieciągłości, który mówi, że symetryczna, dziesięciopokoleniowa forma tych tekstów i podkreślenie ważności siódmej pozycji w tekstach wskazują na schematyzację, zgodną ze starożytnym wzorcem Bliskiego Wschodu? Ich odpowiedź zawiera kilka linii argumentacji.
Jordan po prostu stwierdza, że ?nie ma żadnego powodu dlaczego Genesis 5 i 11 nie mogą odzwierciedlać faktycznego, historycznego stanu rzeczy; w istocie, uwzględnienie wieku ojca w momencie narodzin syna, stoi w sprzeczności z ideą istnienia jakichkolwiek luk ? i dlatego przemawia za historyczną dokładnością [tekstu].? Jordan jednakże nie ignoruje dziesięciopokoleniowej literackiej konwencji Starożytnego Bliskiego Wschodu. Na bazie teorii P. J. Wisemana, że Ksiąga Genesis posiada wewnętrzną strukturę i jest kompilacją kilku historycznych zapisów (toledotów ? dawnych opowiadań ? przyp. tłum.), które w czasach starożytnych zostały spisywane wkrótce po zaistniałych wydarzeniach, a potem przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jordan sugeruje, że zapis znajdujący się w Genesis 5 jest starszy i co najwyżej może być źródłem tej konwencji.
Richard Niessen argumentuje, że z faktu, iż niektóre dziesięciopokoleniowe rodowody poddano schematyzacji, nie musi wcale znaczyć, że stało się tak z wszystkimi. W jego opinii zarówno Genesis 5 jak i 11 zapisują po dziesięć pokoleń, ponieważ faktycznie było dziesięć pokoleń przed potopem jak i po nim ? aż do Abrahama. Utrzymuje on, że nic w tekście nie wskazuje, by było inaczej a obecność liczb sugeruje, że nie zrobiono żadnych pominięć. Niessen przyznaje, że genealogia w Ewangelii wg Mateusza 1 została poddana schematyzacji. Ale skoro Mateusz wymienia trzy zestawy czternastu pokoleń z pewnością dowodzi to, że starożytni uczeni w Piśmie nie ograniczali się do stosowania jedynie dziesięciopokoleniowej formy. Niessen również zauważa, że pogląd, iż Genesis 5 i 11 zostały poddane schematyzacji ponieważ tak stało się z genealogią z pierwszego rozdziału Ewangelii Mateusza ? ignoruje fakt, że są one różnymi gatunkami literackimi; to jest, że teksty Genesis posiadają liczby, a te z pierwszego rozdziału Ewangelii Mateusza ? nie. Tak więc porównywanie Genesis 5 i 11 do Mateusza 1, to jak porównywanie jabłek do pomarańczy i stanowi podstawowy hermeneutyczny błąd.
Kulling wskazuje na istotną rzeczywistość, którą, zdaje się przeoczyli wszyscy; oznacza to, że genealogie Genesis 5 i 11 nie są naprawdę symetryczne. Toledot (rodowód) Adama zawiera dziesięć imion (od Adama do Noego), z których dziesiąty ma trzech synów (Sema, Hama i Jafeta). Toledot Sema zapisuje jedynie dziewięć imion (od Sema do Teracha), z których dziewiąty jest ojcem trzech synów (Abrahama, Nachora i Harana).
Toledot Adama Toledot Szema
(Gen. 5:1 ? 32) (Gen. 11: 10 ? 26)1. Adam 1. Sem
2. Set 2. Arpachszad
3. Enosz 3. Szelach
4. Kenan &a